Umyśliłem rozciągnąć klimat z pierwszego tekstu warszawskiego na dalsze pisanie powoli składając cykl, w którym temat przenikania się historii z dzisiejszością zamierzam podrążyć i niepstrzeżenie dobrać do rdzenia egzystencji miasta tego, którym to będzie… a będzie co ma być :)
Tymczasem w ramach uzupełnienia quasi-retrospecji zapraszam w miejsce, które nie wiem jak uchowało się przez te wszystkie zmienne lata, wiatrom historii się nie kłaniając. A teraz przybliża widoczki i ujęcia w tym rodzaju

Wprawne oko przyuważy, że dwa obrazki różnią się od siebie odrobinę nieco odmiennymi kperrspektywami obserwacji. Teraz proszę sobie wyobrazić, że kiedy nałożymy te widoczki na siebie (pod odpowiednim kątem rzecz jasna) zleją się w jeden obraz, prawie jak awdziwy, w zupełności żywy. Na wyciągniecie ręki niemalże, czyli dokładnie tak jak w fotoplasikonach królujących w europejskich miastach sto-ileś lat temu. I dokładnie jak w Fotoplastikonie Warszawskim zameldowanym od przeszło wieku niezmiennie pod adresem Aleje Jerozolimskie 51, wewnątrz starej kamienicy w klimacie dawnym nie wiadomo jakim cudem zachowanej. W miejscu tym przyjrzeć się można fotkom w taki sposób w sposób identyczny w jaki obcowało z mediami pokolenie naszych dziadów pradziadów. Fotki, jak cały fotoplastikon, pochodzą też z odległych epok (i przeważnie z Warszawy) przez co całe zanurzenie się w to miejsce przypominać zaczyna wyprawę w czasie. Niby banalnie proste ale naprawdę działa! :)
Toteż polecam gorąco mieszkańcom stolicy tudzież inszym czytelnikom, którzy trafić mogą tu przejazdem (fotoplasikon mieści się rzut kamieniem od Dworca Centralnego stanowiąc idealny cel mini-wypadu podczas przesiadki) Wprawdzie nieopodal jest multikino z dolby-surroundem i wypasionym popcornem, ale do takich wrażeń jak w tej szkatułce czasu się w ogóle ale to w ogółe nie umywa. Myśmy byli i wybieramy się niebawem znów.
Dużo dużo więcej mozna przeczytać na blogu/stronce tego zjawiska pod takim o adresem: http://fotoplastikonwarszawski.blogspot.com . Zdjęcia zdobiące ten wpis pochodzą także z tej strony.
Grzesiek
PS. Wstęp 1 PLN :)

Julia powiedział/a,
marzec 31, 2009 @ 10:54 am
Uuu, super. Trzeba pójść!
Mat powiedział/a,
marzec 31, 2009 @ 10:56 am
Hej, Julko, ja to miałem napisać. Dzięki za info dobrzy ludzie :)