Jak we śnie …

We śnie pociągiem jadę i oglądam przez szybę śniętą, pastelową  przestrzeń. Towarzyszy mi dziewczyna. Ciągle wydaje mi się kimś innym. Na początku   wcieleniem Ani,  potem Tiny,  może Gosi.   Chociaż jej oblicze pozostaje niewzruszone, żadna jej komórka się nie zmienia. Myślę o niej, że jest wolnomyślicielką.  Delikatną, zmysłową. Doskonałą.

,, Jesteśmy brzydkie” – szepcze do mnie.

,,Czemu” – odpowiadam.

,, Dlatego, że my szukamy . Ciągle szukamy. Zamiast wierzyć. ”

Po słowach tych mocnych i trudnych   – oddajemy  się  się ciszy  , aby w kontemplacyjnym skupieniu  móc obserwować rozmaitość zjawisk . Za oknem pociągu bowiem ukazuje się nam kraina wielkoludów zostawiających za sobą  siedmiomilowe ślady. W mieście następnym zaś obserwujemy postacie  na czarodziejskim  dywanie latające …

sen

Kasia

(tekst oparty na snach autentycznych)

Odpowiedzi: 2 jak dotąd »

  1. 1

    Mat powiedział/a,

    Sny to wspaniała rzecz. Czasami taki Mat ma ochotę wsiąść do morfeuszowego pociągu i jechać nim ku wieczności. Niestety, bilety na taką przejażdżkę ciężko kupić i trzeba jechać kolejką, która zatrzymuje się na każdej stacji rzeczywistości, aby wymienić wszystkich pasażerów. Mat musi kiedyś wypróbować jazdę stopem po świecie podświadomości.

  2. 2

    Julia powiedział/a,

    Właśnie takie sny miewam najczęściej.


Komentarz RSS · Adres TrackBack

Zostaw komentarz