1 # Powiadają, ze jeśli czegoś nie ma w Google, to właściwie nie istnieje. Nie istnieje w takim razie nasz dom, bo jego na googlowej mapie nie ma. W miejscu, w którym powinien stać , ulica skręca w drugą stronę i rośnie las. Tym sposobem jeszcze bardziej przypomina on Dolinę Muminków. Jej na mapach Googla również nie ma co szukać.
2 # Pierwsze części Muminków powstawały tuż po ostatniej wojnie światowej; pełno w nich błąkających się po okolicy stworzeń szukających nowego domu lub zaadoptowanych przez rodzinę Muminków – tak jak to ma miejsce w kraju, który część terytorium i ludności. Mamy też tajemnego pochodzenie kometę nad Doliną Muminków. Gwiazda z warkoczem pojawia się na niebie w czasie kiedy jeden kraj dopiero co był odkrył bombę atomową, a drugi -sąsiadujący zresztą z Finlandią – zamierzał odkryć swoją. Kometa, która rozżarza niebo czerwoną łuną to metafora zagrożenia z innego, obcego Muminkom świata. Chronią się przed nią w jaskini, a wejście zakrywają kocem, który powstrzymuje promieniowanie. W kolejnej części mamy nowy kataklizm – tsunami i wielką powódź. Tym razem rodzina znajduje schronienie w pływającym teatrze.
Wniosek z lektury – przed zagładą uratują nas natura i sztuka.
3 # Tymczasem Dolina Muminków, ta w parku na Skarpie, ta z dmuchanymi pontonami na stawie ma się otworzyć. Za niecały tydzień. Na inauguracji zagrają cwaniaki-warszawiaki
4 # Marcel wytropił za to Muminki w innym letnim miejscu, zwanym w skrócie UFO, na miejskim kiermaszu z rękodziełem. Dopadł tam do pluszaków o nieokreślonym kształcie, a zapytany, co to takiego jest, odrzekł: Paszczak, Ryjek, Muminek… On ma w ogóle talent to nazywania świata. Parę dni temu odwiedził pasące się nieopodal kozy i spontanicznie ochrzcił imionami swoich terapeutów
5 # Synek ostatnio opowiedział nam też swój sen. Śniła mu się Szamanka (wielki kudłaty pies Nataniela). I drzewa.
6 # Björk zaś uwalnia w świat nową muzykę. Znalazłem niedawno w sieci jej stare wideo z początków jej solowej kariery. Słaba jakość obrazu dodaje mu nieco retro stylu
Björk ma podczas tego występu 26 albo 27 lat czyli mniej więcej tyle co my teraz. Inne kultowe muzyczne osobistości –- nie pociągnęły już dużo dłużej (Morrison, Joplin, Cobain), albo weszły w bezpieczną fazę odcinania kuponów od wcześniejszych sukcesów. Za to Bjork choć już tutaj prezentuje się rewelacyjnie to właściwie jeszcze jest tu w mainstreamie i dopiero ma rozwinąć skrzydła. Dopiero Następne lata przyniosą niepowtarzalny styl, fikuśne stroje, kompozycje bezzwrotkowe i bezrefrenowe, teledyski nie z tej ziemi, instrumenty z nieba rodem.
Może jest tak, że dotarliśmy do takiego punktu jak ona tutaj w Glastonbury. Kiedyś sobie myślałem, że człowiek najpierw zdobywa mentalny kapitał , a potem już bazuje na swojej wiedzy; że w pewnym wiekuylko już tw dzień chodzi do pracy, wieczorem ogląda TV i trzyma się tego co już ma. Ale po niej widzę, że można iść do przodu, cały czas, konsekwentnie. Nie zadowalać się małą stabilizacją, poszerzać stare horyzonty, albo wymyślać nowe.
Nowy album Biophilia wyjdzie pod koniec wakacji. Ma być częścią bardzo bardzo szeroko zakrojonego projektu łączącego muzykę, koncerty, odświeżoną stronę internetową i aplikacje na smartphone’y, które złożą się na całą galaktykę. Można zerkać, jak się to wszystko rozrasta na Bjork.com
Grzesiek





