grudzień 31, 2008
· Zamieszczone w kategoriach Grzesiowe, Trzeci Świat · Tagged fotografie, Grecja, Kreta, nieznane, oaza, palmy, plaża, podróż, Vai
W zaprzyjaźnionym radiu niedawno słyszałem, ze są kultury, w których inaczej niż w naszym północo-zachodzie w nowy rok nie wkracza się balangą i pijaństwem lecz czyni się sprzątania, porządki i remanenty wszelakie. Przyjmując tą ze wszech miar ciekawą tradycję, porobimy nieco porządków na blogu…. Coby na dobre zamknąć rozpoczęte onegdaj fotowieści z wyspy Krety, przytoczę tu jeszcze jedną legendę, która kryć może w sobie prawdziwości ziarno. Czy też klika pestek raczej. Pestki miały należeć do daktyli, którymi na tej nieco odludnej plaży urozmaicili sobie śniadanie przybysze. Pamiątką po tym śniadaniu, jest niezwykły a urokliwy i obszerny naprawdę gaj palmowy, co rośnie jakby tu była Afryka albo Karaiby, nie ostatni skrawek Europy.

Legenda nie jest zgodna czy lasek ten wyrósł za sprawą nasion palm dostarczonych przez żeglarzy fenickich czy arabskich, ani czy byli oni uczciwymi handlarzami zmierzającymi z z towarami do miast europejskich czy postrachem mórz, korsarzami wracającymi z łupem z okolic dzisiejszej Tunezji. Czytaj resztę wpisu »
sierpień 5, 2008
· Zamieszczone w kategoriach Grzesiowe, Trzeci Świat · Tagged chrześcijaństwo, Grecja, hippisi, jaskinie, katakumby, Kreta, Matala, mistyka, plaża, podróż
Dla ucieczki przed turystyczną sztampą złożoną z basenów, leżaków, sklepów z pamiątkami, godzin zbiórek i przewodników. Dla zerwania z ładem i porządkiem północy na rzecz południowej dzikości, kolorowo radosnej prowizorki. Dla frajdy, pierwotnej radości wędrownej. Dla wypróbowania zwinności bosych stóp na skale z piaskowca, pojemności płuc w kontakcie z morskim wiatrem, pojemności umysłu na medytacyjną energię finezyjnych i metafizycznych jaskiń skalnych… Dlatego wszystkiego warto (było) udać się do Matali. Tam wysiąść przy samej plaży, zdjąć buty i sunąc po ciepłym piasku uśmiechnąć się to widoku jak ten..

Matalę namierzymy na mapie kreteńskich plaż mniej więcej w połowie drogi między różową laguną Elafonissos a palmowym lasem na Vai, na południowym - nie tak cywilizowanym - wybrzeżu wyspy. Czytaj resztę wpisu »
czerwiec 16, 2008
· Zamieszczone w kategoriach Grzesiowe, Trzeci Świat · Tagged fotografie, Grecja, Kreta, miasteczka, podróż, porty, uliczki
Mieszkańcy Krety , tej dawnej Krety, osiedlali się nad morzem, gdzie budowali sobie wielkie piękne porty. W nich trzymali w morze wysyłali potężną flotę, co rozpędzała na cztery wiatry lokalnych piratów i zapewniała spokój i pomyślność basenowi Morza Śródziemnego. Niestety wybuch wulkanu na wyspie Santorini zrodził przeogromną falę tsunami, która zmiotła flotę i zdruzgotała porty, tak że lokalni piraci nie mieli kłopotów z najechaniem wyspy i jej zajęciem, roztoczeniem dominacji nad okolicznym morzem, ograbieniem wszelakich wysepek z czego się tylko dało a nawet podbiciem Troi i napisaniem o tym wielkich epopei.
Dziś Kreteńczycy też mieszkają głownie nad wodą, też z północnej strony wyspy (południe to już inny klimat z całkiem innej beczki) i też mają porty. Może nie wielkie i potężne, bardziej kameralne i rybackie, ale też malownicze…

Czytaj resztę wpisu »
maj 30, 2008
· Zamieszczone w kategoriach Grzesiowe, Trzeci Świat · Tagged fotografie, Grecja, Kreta, mity, podróż
Na Krecie rzeczy miały się i mają nieco mitycznie. Na samym początku w ktorejś z tamtejszych jaskiń urodził się Zeus, ze skalistych zboczy spoglądał na ziemie tą przepiękną i cieszył się, że kiedyś to wszystko będzie jego. Tenże Zeus trochę lat później przybrał postać byka i porwał pewną piękność azjatycką, pląsającą po łąkach księżniczkę Europę i przywiódł na Kretę właśnie, do gaju oliwnego takiego jak ten…

…gdzie Europa uległa nieodpartemu urokowi Gromowładnego i została jego n-tą kochanką. Z tej namiętności urodził się między innymi Minos, kolejny mityczny figurant, król-symbol cudnej cywilizacji jaka na tam rozkwitła. Jest bowiem w micie o porwaniu jeszcze takie znaczenie: Czytaj resztę wpisu »