Zaniedbania kronikarskie wdarły się na nasze wirtualne podwórko, kilkutygodniową wyrwę w programie artystycznym czyniąc. Ani za sprawą braku chęci ani z pomysłowej indolencji ta dziura powstała lecz z powodu magicznych trzech literek przed nazwiskiem co je mam zamiar w tym roku dobazgrać oraz z racji Kawy i Kultury w których to utonęła małżoneczka moja. Przez ostatnie tygodnie dwa na przykład, godziny północne upływały mi na wariackim projektowaniu podmiotu gospodarczego, co krył się będzie za taką mniej/więcej witryną:

Za witryną będzie bowiem niczego sobie portal do innych rzeczywistości, a mówiąc językiem ludzkim Biuro Podróży. Nasze, własne i raczej nie za ciasne, zmieści się tam bowiem także księgarnia podróżniczo-światowa i jak dobrze pójdzie to również i kawiarenka nieduża. Czytaj resztę wpisu »


