Posty otagowane przemijanie

Plamy na koszulce

“Żaden mistyk nie próbował „udowodnić” istnienia Boga; byłoby to dlań tyle, co dowodzić, że miód jest słodki, albo woda mokra.”

L.K.

Kiedy przyszłam do pracy do pracy mój kolega, współtowarzysz powiedział : ,,Kołakowski nie żyje. Zostawił nas. Co my teraz zrobimy ? ”

Może sami zaczniemy mysleć – pocieszałam – wewnętrznie jednak ubolewając nad nagłym odejściem mędrca. Czcigodnego i pięknego człowieka.
Potem zażądano stanowczo i władczo od mego wspólnika , by poszedł do domu i zmienił koszulkę, gdyż ta, którą nosi nonszalancko i dumnie – plamy posiada. Odpowiadał zmarnowany : ,,Leszek Kołakowski nie żyje. Słyszałaś? Jak tak teraz można? Czytałaś jego dekalog? … ”

***

Oto ,,dekalog” myśliciela :

,,Rozumiem, że chcielibyśmy mieć niezawodnych mistrzów… Ale nie jest pewne, czy są tacy mistrzowie, nie jest pewne, że oni muszą mieć rację, i nie jest pewne, że powinniśmy ich słuchać. Nawet dobre rady bardzo dobrego mistrza nie muszą pasować do mnie i mojego życia.”
Po pierwsze: przyjaciele.
A poza tym: Chcieć niezbyt wiele
Wyzwolić się z kultu młodości
Cieszyć się pięknem
Nie dbać o sławę
Wyzbyć się pożądliwości
Nie mieć pretensji do świata
Mierzyć siebie swoją własną miarą
Zrozumieć swój świat
Nie pouczać
Iść na kompromisy ze sobą i światem
Godzić się na miernotę życia
Nie szukać szczęścia
Nie wierzyć w sprawiedliwość świata
Z zasady ufać ludziom
Nie skarżyć się na życie
Unikać rygoryzmu i fundamentalizmu . ”

Oraz kilka jego myśli głębokich i świętych:
,,Buddyzm jest jedną z najpiękniejszych i najmądrzejszych wiar, jakie ludzkość stworzyła.”

,,Gdy filozof dojdzie do końca drogi do mądrości, dowiaduje się rzeczy, jakie ludzie prości i mądrzy wiedzieli od zawsze.”


,,Żaden mistyk nie próbował „udowodnić” istnienia Boga; byłoby to dlań tyle, co dowodzić, że miód jest słodki, albo woda mokra. ”


,,Przyjaźń prawdziwa tym się odznacza, że trwa prawie nieporuszona przez czas; ileż to razy zdarzało się nam w naszym wieku nomadycznym zobaczyć przyjaciela po wielu latach niewidzenia i natychmiast przyjaźń i porozumienie wracają, jakby tych lat nie było, jakby przyjaźń na czas była odporna! ”


,, [...] po to, aby furtka niebios otwierała się dla jednostek, miliony muszą pędzić przez bramy piekielne. ”,,Im więcej jedności, tym więcej dobra. ”

***

Ten sam kolega powiedział jeszcz, że w miejsce starych myślicieli będą nowi, że juz tu są. I że jedym znich jest Marcel
:]
cel

Kasia
sobota 18.07.2009

Komentarze (4) »

Dziadku , drogi dziadku…

Mój Dziadek opuścił swoje Ciało…

Ostatnio mówił, że jak przyjedziemy w wakacje to kupi prawnuczkowi rowerek i że Marcel będzie jeździł na nim dookoła niego… Dał też swoje szelki dla Grzesia. “Może mu sie przydadzą.” – powiedział. Jak zawsze- troskliwy, hojny, opiekuńczy… Kiedyś, dawno temu jedliśmy z Przemem i Rafim arbuza w parku- tamten owoc dał mi właśnie mój przodek czuły.

On ciągle Jest. W krwi mojej i krwi Marcelka. Kiedy pierwszy raz spędzałam wigilię oddzielnie; dziadek popłakał się, rozczulił z powodu mojej fizycznej nieobecności z nimi. Dziwnie tak, bez niego…. Od świtu mego narodzenia był przecież stabilnie, skaliście.

Wierzę, że Błogo jest jego Duszy – gdziekolwiek Ona Jest i w jakimkolwiek stanie. Szkoda mi tego głosu, tych oczu, tego właśnie Ciała poruszanego i natchnionego Życiem, ale to tylko ciało niestety…
Kocham Cię ponad to wszystko Dziadku, Drogi Dziadku…

,,Już nigdy nie będzie takiego lata…”

Skomentuj »