Pozycje z etykietami turystyka

Ibidem, s. 77-83

Poprzedni wpis, oba wpisy, odblokawały bloga. Ze względu na swoją wagę powstawały wolno, a wszystko inne musiało zaczekać. Teraz powinno iść łatwiej. Nadrabiając relacjonowanie wieści z innych dziedzin i branż warto wspomnieć o wydarzeniu jakie zaszło w niedawnym czasie: obroniłem się (!)  i zrobiłem się przez to wykształcony że hej (!!). Na tą okoliczność wklejam znów kawałek magisterki. Ostatni już, bo jak się rozbestwię to mnie jaki system plagiatowy capnie i dyplom anuluje, albo czytelnicy znudzeni naukową gadaniną pójdą precz. Tymczasem, zapraszam na wyspę goracą jak wulkan, perłę Karaibów, czyli na Kubę.

PS. Ogólnie zaniedbany nasz blog przejdzie w najbliższym czasie renowację. Do przeglądu nadaje się moduł z linkami. Dlatego gdyby ktokolwiek, kto podczutuje niniejsze pisadło udzielał się również  internetowo i pragnął być z nami zlinkowany proszony jest od danie znaku życia :) A teraz oddaję już głos do studia w Havanie…

 ***
4.3. Rola turystyki w gospodarce i życiu społecznym Kuby
 

Przedstawione w poprzednim rozdziale dane wskazują na wyraźnie istotny udział turystyki w kubańskiej gospodarce. Pamiętać jednak należy o poruszonej już wcześniej kwestii wycieków finansowych, które sprawiają, że spora część pozostawionych przez turystę w kraju odwiedzanym pieniędzy różnymi kanałami wraca do krajów rozwiniętych.. Zjawisko to nie ominęło Kuby zwłaszcza we wczesnej fazie rozwoju turystyki. Ogłaszając stan wyjątkowy rząd nie planował jeszcze uczynienia z turystyki długookresowego filaru wzrostu, a skupiał się raczej na doraźnym przezwyciężeniu problemu braku twardej waluty. Stąd też promowano rozwiązania przynoszące szybkie efekty bez budowania kompleksowych i efektywnych systemów aktywizacji gospodarki przez międzynarodową turystykę. Szacunki z początku lat 90tych wskazywały, że jedynie 18% dóbr i usług niezbędnych do stworzenia oferty turystycznej pochodziło z Kuby.[1] Najbardziej widoczne było to podczas pobytu w hotelach wysokiej klasy, gdzie niemal wszystko pochodziło z importu „od pościeli na łóżkach, przez ręczniki w łazienkach, meble, łóżka, materace (…) większość menu z restauracji np. piwo, wino, woda mineralna, i podstawowe składniki wielu potraw (…) robocze stroje obsługi (….) wyposażenie kuchni, meble do restauracji, windy, to wszystko musiało być importowane, podobnie jak telefony i telewizory w pokojach.”[2] Czytaj resztę wpisu »

Uwagi: (1) »

Ibidem, s. 50-59

Przeciwskazań nie stwierdzono dlatego też publikuję kawałek tego nad czym biedziłem się całkiem niedawno przez X tygodni. Tymczasem nad nowymi – bardziej blogowymi tekstami już pracuję, a póki co uporządkowałem Kategorie, czyniąc je bardziej albo mniej czytelnymi, w zależności co kto lubi czytać… :)

***

3.3 Przemiany społeczne i kulturowe kształtowane przez turystykę międzynarodową.

Opracowanie Magie Black na temat pracy dzieci w turystyce zawiera krótkie studium zmian jakie nastąpiły na wysepce Boracay na Filipinach, po tym jak została ona „odkryta” przez międzynarodową turystykę w latach 80tych. Według obserwacji autorki niedługo po tym jak w ślad za szukającymi przygody podróżnikami na wyspę napłynęły fale turystów wywodzących się z klasy średniej, w szybkim tempie zaczęło przybywać śmieci i innych zanieczyszczeń. Do nadmorskich miejscowości doprowadzono elektryczność, a wraz z nią pojawiły się neony reklamowe i dyskoteki. Pomimo dystansu jaki wobec tych zjawisk zachowywały starsze pokolenia, młodzi ludzie niemal ubóstwiali turystów wraz z pieniędzmi, które przywozili. Niestety turyści przynieśli też pijaństwo, narkotyki i prostytucję oraz wyniszczenie lokalnych raf koralowych, stanowiących tradycyjne łowiska wyspiarzy. Choć dochodziło do wyraźnego zniszczenia bazy ekonomicznej, stylów życia i norm kulturowych, większość mieszkańców Boracay odbierała turystykę jako korzyść. Z otwartymi ramionami przyjmowali dochody i miejsca pracy, dzięki którym następował w ich przekonaniu awans społeczny, jak dotąd możliwy jedynie przez wyjazd do ośrodków miejskich.[1] Przypadek ten nie jest odosobniony lecz ukazuje typowe zjawiska zachodzące przy gwałtownym i niekontrolowanym wzroście liczby przyjazdów turystów z kraju bogatego do kraju biednego. Ujawnia on, że również w wymiarze społecznym oddziaływanie turystyki na obszar recepcyjny potrafi mieć niejednoznaczny charakter. Obok dowodów ewidentnego awansu społecznego i rozwoju kulturalnego mogą na skutek ciągłego kontaktu wystąpić przejawy degradacji w tej sferze.

plaza

Społeczny wpływ turystyki zaznacza się tym silniej im bardziej zróżnicowane są kultury i style życia reprezentowane przez społeczność odwiedzaną i odwiedzającą. Wzmacniany jest on przez różnice ekonomiczne i długość czasu oddziaływania, istotny bywa również sposób zetknięcia się miejscowych z turystami. Gdy różnice między obiema grupami  są znaczne nawet zwykłe kontakty gość – gospodarz zyskują rangę spotkania międzycywilizacyjnego.[2] Czytaj resztę wpisu »

Uwagi (2) »

Namaste

Zaniedbania kronikarskie wdarły się na nasze wirtualne podwórko, kilkutygodniową wyrwę w programie artystycznym czyniąc. Ani za sprawą braku chęci ani z pomysłowej indolencji ta dziura powstała lecz z powodu magicznych trzech literek przed nazwiskiem co je mam zamiar w tym roku dobazgrać oraz z racji Kawy i Kultury w których to utonęła małżoneczka moja. Przez ostatnie tygodnie dwa na przykład, godziny północne upływały mi na wariackim projektowaniu podmiotu gospodarczego, co krył się będzie za taką mniej/więcej witryną:

namaste

Za witryną będzie bowiem niczego sobie portal do innych rzeczywistości, a mówiąc językiem ludzkim Biuro Podróży. Nasze, własne i raczej nie za ciasne, zmieści się tam bowiem także księgarnia podróżniczo-światowa i jak dobrze pójdzie to również i kawiarenka nieduża. Czytaj resztę wpisu »

Uwagi (2) »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.